czwartek, 16 lutego 2012 23:26
Człowiek potyka się nie o góry tylko o kretowiska.
Lubię Panią Kolędę Zaleską, fakt, może się i ostatnio zagalopowała ale o ile gorsza jest postawa innych NIBY profesjonalnych dziennikarzy ... jaki świat pokazują ??? to niby jest obiektywizm ??? wścieklizny dostają krytykując wszystko. Pokazywanie świata w karykaturalnej postaci to niby obiektywizm? to wściekła pogoń za niusem . Mamy fantastyczny stadion, jeden z najpiękniejszych, ale już nikt się nim nie cieszy - klęska narodowa i tragedia!.
Jak patrzę na tych rozzłoszczonych, zawiedzionych i sfrustrowanych, bo klęska nastąpiła bramka jest 2cm za wysoka a hordom kiboli nie pozwolono zdewastować stadionu, to tak sobie myślę, że kiedyś potrafiliśmy cieszyć się z durnego kiosku na gazety , który udało się zbudować, a teraz cud techniki wcale nas nie wzrusza .
Przed chwila dziennikarz stwierdził, że nasz stadion jest jednym z najpiękniejszych na świecie, inne są brzydsze i gorsze ale te inne były odbierane raz a nasz kilka razy a ludziom to właśnie pozostanie w pamięci jako najważniejsze. No to moje gratulacje, IQ dziennikrza w strefach dolnych stanu średbniego.
Właśnie się dowiedziałam, że wczoraj Mateusz Bartel, z Klubu Szachowego Polonia Wrocław, wygrał arcymistrzowski turniej szachowy w Moskwie. Brawo !
Bartel jest pierwszym Polakiem, który wygrał arcymistrzowski turniej , zwyciężył w 11 edycji Aerofłot Open w głównej grupie.
Fantastyczny triumf Polaka. Przecież ta impreza ma renomę najsilniejszego turnieju otwartego na świecie.
Kocham szachowe potyczki , matematyczne łamigłówki i kryminalne zagadki. Dla zwycięzcy mam lodowe kwiaty, prosto z mojego fotograficznego ogródka.
A nasze media ? cóż nasze media ? Dzisiaj już czwartek, gdzieś tam w Onecie niewielki artykulik, bo przecież to takie nie medialne. Jakiś młodzieniec coś tam sobie wygrał a tu ważniejsze rzeczy się dzieją.
Jaki sukces ? , precz z sukcesem, my sobie sukcesu nie życzymy, a każdy sukces zniszczyć potrafimy doszczętnie i dokumentnie, zanim ziarenko wykiełkuje już przydeptamy, i jeszcze kamolem przywalimy, żeby nie śmiało na świat wyglądać. Europa mówi o sukcesie naszej Prezydencji, jak ci głupcy mają czelność coś takiego nam imputować, precz z takim zakłamaniem, już my wytłumaczymy, że to porażka. Zielona wyspa ? precz z zielonymi wyspami, my chcemy Budapeszt. Budapeszt ,albo śmierć !.
Prawdą jest, że człowiek potyka się nie o góry tylko o kretowiska ... byliśmy dumnym Narodem, który potrafił sobie radzić, teraz tylko marudzimy i krzyczymy że żle. Eeech, gdyby tak można zaszczepić się przeciw dziennikarskiej wściekliźnie
niby antidotum jest,
zawsze można zrobić użytek z pilota .
. nie wiem, czy polecam - Malina M*.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz