poniedziałek, 05 marca 2012 10:52
Nie ma wilczych oczu ...
złośliwiec powiedziałby może - to nie On ma wilcze oczy ...
Pan Minister wszedł na cienką linę, bez parasola ochronnego i bez siatki.
Zrobił pierwszy krok
teraz zacznie się ekwilibrystyka, prawdziwy taniec na linie.
Trzeba będzie odwagi - oko w oko ze stadem, a każde stado terytorium własnego bronić będzie kłami i pazurami. Każdy przewodnik chwytać się będzie tysiąca sposobów, wilki w owieczki przefarbuje, byleby opinia była za nim i jemu rację przyznała.
A opinia będzie za nim, bo opinia zawsze za biednymi owieczkami stanie i ostrzyc nie pozwoli.
Hordy dziennikarzy oczywiście walecznie staną w obronie uciśnionych owieczek.
Oj potańczy Pan Minister z wilkami, potańczy. Ale co nas nie zabije to nas wzmocni , Panie Ministrze,
życzę więc powodzenia w tej walce.
. .z przyjemnością polecam - Malina M*.
jeśli podobał Ci się ten wpis
to wejdź

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz