czwartek, 14 grudnia 2017

** GDZIE DZIEWCZĘTA Z TAMTYCH LAT

poniedziałek, 30 lipca 2012 8:55


Była sobie raz śliczna dziewczyna, miała na imię Kazia, mieszkała na dalekich Kresach w Złoczowie. Prześliczna była Kazia a przy tym wyjątkowo rozważna jak na siostrę dwóch urwipołciów, z których, na marginesie, jeden został potem moim Dziadkiem.
Panienka nieuchronnie zbliżała się do pełnoletności a kiedy osiągnęła 16 wiosenkę i rozkwitła jako ten kwiat, zakochał się w niej, do nieprzytomności, pewien starszy pan. Starszy od Kazi pewnie ze dwadzieścia lat albo i więcej, jednym słowem mężczyzna pod czterdziestkę.
Ułożony, kulturalny, szarmancki a na dokładkę wice starosta Jarosławia.

Jak to dawniej we zwyczaju bywało, dobrej partii się nie odmawiało więc po krótkich staranianich panienka rękę i wianek onemu staroście oddała. A co dziwniejsze po ślubie się zakochała po uszy i byli wspaniałym małżeństwem.
Po jakimś czasie przenieśli się do Wilna i tam zamieszkali na stałe, tam urodziło im się troje dzieci Irenka, Edek i Janeczka. Dziewczynki mieszkały z Rodzicami w Wilnie, kawaler wyjechał studiować do Warszawy.

1-go sierpnia poszedł z kolegami do Powstania.
Chcieli przedrzeć się na drugą stronę, weszli do kanału ...
Edek nigdy stamtąd nie wyszedł.
Została po nim ta pamiątka.




Kazia nie pogodziła się nigdy ze śmiercią ukochanego syna. Nie zalamała się jednak, nie mogła, Irenkę i jej męża wywieźli na długie lata na Sybir a w Wilnie zostały ich dwie małe córeczki, Kazia musiała wychować wnuczki.
Ale cały czas czekała na Edka.
Czekała do ostatniuch chwil swojego życia.

Takie były dziewczyny z tamtych lat,
takie musiały być matki Polki


. .z przyjemnością polecam - Malina M*.
 
jeśli podobał Ci się ten wpis
to wejdź     i zagłosuj


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz