sobota,
19 stycznia 2013
15:46
Roman pochodzi ze Złoczowa
z rodzinnego miasta mojej Mamusi Danusi.
Może kiedyś, przed wojną, mała Danusia i nieco większy Roman biegali po tych samych ulicach albo zajadali te same ciastka... kto to wie.
Nazwisko Romana poznałam jeszcze w dzieciństwie.
W Złoczowie była najlepsza na świecie cukiernia, w której kupowało się najlepsze na świecie kremówki i najlepsza na świecie trójkątne torciki bezowe z masą kawową.
To była cukiernia Rodziców Romana.
Świat jest mały,
blogosfera jest jeszcze mniejsza a Złoczowianie spotkają się choćby na końcu świata.
I proszę, spotkaliśmy się w wirtualnym świecie !
A na dowód - pod moją fotografią śniegowego rycerza umieściłam piękny WIERSZ ROMANA
Ech, w latach pięćdziesiątych,
to dopiero się śmigało.
Z Kasprowego na strzałkę,
Wprost do Murowańca,
na dobrego grzańca.
Hej!, były ci to czasy!
Czasem było coś mocnego:
Herbatka z prądem, albo …
Gorzałeczka u Krzeptowskiego,
Hej!, były ci to czasy!
A dziewuchy?…, pikne!
Jakby malowane lale,
Chętne i do flirtu i do…,
Hej!, były ci to czasy!
*
Jest taka organizacja "Światowe Stowarzyszenie Rodzin i Przyjaciół Ziemi Złoczowskiej" .
Przez 20 lat Roman był prezesem Stowarzyszenia,
wspierał Kresowiaków, pomagał biednym i schorowanym, promował naszą kulturę wśród tamtejszej młodzieży polskiej i ukraińskiej. Teraz kończy pisać książkę o Złoczowie, o ludziach stamtąd. Dla mnie taka wiedza to skarb, wielki skarb. Już tyle rzeczy się dowiedziałam a dowiem się jeszcze.
Kiedy Roman komentuje moje notki uśmiecham sie :
ooo - " Rycerz Roman ze Złoczowa"
. .z przyjemnością polecam - Malina M*.
dzisiaj zamiast mojej notki promuję wiersz Romana
Roman pochodzi ze Złoczowa
z rodzinnego miasta mojej Mamusi Danusi.
Może kiedyś, przed wojną, mała Danusia i nieco większy Roman biegali po tych samych ulicach albo zajadali te same ciastka... kto to wie.
Nazwisko Romana poznałam jeszcze w dzieciństwie.
W Złoczowie była najlepsza na świecie cukiernia, w której kupowało się najlepsze na świecie kremówki i najlepsza na świecie trójkątne torciki bezowe z masą kawową.
To była cukiernia Rodziców Romana.
Świat jest mały,
blogosfera jest jeszcze mniejsza a Złoczowianie spotkają się choćby na końcu świata.
I proszę, spotkaliśmy się w wirtualnym świecie !
A na dowód - pod moją fotografią śniegowego rycerza umieściłam piękny WIERSZ ROMANA
Ech, w latach pięćdziesiątych,
to dopiero się śmigało.
Z Kasprowego na strzałkę,
Wprost do Murowańca,
na dobrego grzańca.
Hej!, były ci to czasy!
Czasem było coś mocnego:
Herbatka z prądem, albo …
Gorzałeczka u Krzeptowskiego,
Hej!, były ci to czasy!
A dziewuchy?…, pikne!
Jakby malowane lale,
Chętne i do flirtu i do…,
Hej!, były ci to czasy!
*
Jest taka organizacja "Światowe Stowarzyszenie Rodzin i Przyjaciół Ziemi Złoczowskiej" .
Przez 20 lat Roman był prezesem Stowarzyszenia,
wspierał Kresowiaków, pomagał biednym i schorowanym, promował naszą kulturę wśród tamtejszej młodzieży polskiej i ukraińskiej. Teraz kończy pisać książkę o Złoczowie, o ludziach stamtąd. Dla mnie taka wiedza to skarb, wielki skarb. Już tyle rzeczy się dowiedziałam a dowiem się jeszcze.
Kiedy Roman komentuje moje notki uśmiecham sie :
ooo - " Rycerz Roman ze Złoczowa"
. .z przyjemnością polecam - Malina M*.
dzisiaj zamiast mojej notki promuję wiersz Romana
Więcej o Złoczowie i nie tylko, znajdziecie na blogu Romana

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz