czwartek,
15 marca 2012
21:35
a właściwie, jak mówi posłanka Nelli, w razkroku
ma wilcze oczy i krew na rękach , w pas kłania się wrednym Niemcom, jest zdrajcą i sprzedawczykiem
aaaa - jeszcze zjada emerytki i wdowy a na deser zagryza wnuczkmi - taki to jest "Donald nic nie mogę"
co złego w Ojczyźnie naszej miłej - to ON
czysto - Mefisto
Oj - nie na darmo nasz czołowy satyryk, Wojciech Młynarski, pisał :
Pociąg spóźnił się do Buska ; wina Tuska.
Podupada kurort Ustka; wina Tuska.
Groch się jakoś marnie łuska; wina Tuska.
W Totku Ci nie wyszła szóstka; wina Tuska.
Zaszkodziła Ci kapustka; wina Tuska.
Cioci Zosi siadła trzustka; wina Tuska.
W szczerym polu uschła brzózka; wina Tuska.
W gardle Ci uwięzła kluska; wina Tuska.
Dyszel złamał się u wózka; wina Tuska.
Waza stłukła się etruska; wina Tuska.
Zimny deszczyk w oczy pluska; wina Tuska.
Gorzkie łzy ociera chustka; wina Tuska.
Połamała nóżki kózka; wina Tuska.
Księdzu z głowy spadła piuska; wina Tuska.
Polska to kolonia ruska; wina Tuska.
Na stadionach rąbanina; Tuska wina.
Spytasz mnie publiko moja, a cóż to za paranoja?
To katechizm jest prześliczny sporej partii politycznej.
A dlaczego Panie święty ten mój wierszyk nie ma puenty?
W miejsce puenty mgła i pustka; wina Tuska
*
MEFISTO, jako żywo mefisto
A ja Opatrzności dziękuję, że takiego Premiera nam dała, madrego, spokojnego, rozważnego,
Premiera na ciężkie czasy.
. .z przyjemnością polecam - Malina M*.
jeśli podobał Ci się ten wpis
to wejdź
i zagłosuj
a właściwie, jak mówi posłanka Nelli, w razkroku
ma wilcze oczy i krew na rękach , w pas kłania się wrednym Niemcom, jest zdrajcą i sprzedawczykiem
aaaa - jeszcze zjada emerytki i wdowy a na deser zagryza wnuczkmi - taki to jest "Donald nic nie mogę"
co złego w Ojczyźnie naszej miłej - to ON
czysto - Mefisto
Oj - nie na darmo nasz czołowy satyryk, Wojciech Młynarski, pisał :
Pociąg spóźnił się do Buska ; wina Tuska.
Podupada kurort Ustka; wina Tuska.
Groch się jakoś marnie łuska; wina Tuska.
W Totku Ci nie wyszła szóstka; wina Tuska.
Zaszkodziła Ci kapustka; wina Tuska.
Cioci Zosi siadła trzustka; wina Tuska.
W szczerym polu uschła brzózka; wina Tuska.
W gardle Ci uwięzła kluska; wina Tuska.
Dyszel złamał się u wózka; wina Tuska.
Waza stłukła się etruska; wina Tuska.
Zimny deszczyk w oczy pluska; wina Tuska.
Gorzkie łzy ociera chustka; wina Tuska.
Połamała nóżki kózka; wina Tuska.
Księdzu z głowy spadła piuska; wina Tuska.
Polska to kolonia ruska; wina Tuska.
Na stadionach rąbanina; Tuska wina.
Spytasz mnie publiko moja, a cóż to za paranoja?
To katechizm jest prześliczny sporej partii politycznej.
A dlaczego Panie święty ten mój wierszyk nie ma puenty?
W miejsce puenty mgła i pustka; wina Tuska
*
MEFISTO, jako żywo mefisto
A ja Opatrzności dziękuję, że takiego Premiera nam dała, madrego, spokojnego, rozważnego,
Premiera na ciężkie czasy.
. .z przyjemnością polecam - Malina M*.
jeśli podobał Ci się ten wpis
to wejdź

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz