czwartek, 28 grudnia 2017

** TYM, KTÓRZY RATUJĄ

sobota, 23 lutego 2013 13:54


manna nie spada na głowę, najwyżej kawałek tynku

Obrazek pierwszy:

Na dole zielona łąka, bujne glony w pełnym rozkwicie, urokliwe jeziorko. Wyżej romantyczna ruinka  a jeszcze wyżej siedzi sobie aniołek i smętnym wzrokiem spogląda w dal, na krajobraz, nie, nie po bitwie - po wiekach.





Temu „aniołku” marzy się dawna świetność.



 

Ten aniołek wzywa nawet zastępy anielskie na pomoc.



  

To boczna absyda kościoła w Nowej Wsi. W absydzie rokokowy ołtarz znakomitego rzeźbiarza Michała Ignacego Klahra Młodszego

I kolejne obrazki:






Tak wyglądała absyda gdy pierwszy raz ją zobaczyłam.
Tynki w dolnej partii zawilgocone i zasolone koszmarnie. W niektórych partiach wilgoć i glony podchodzące prawie pod gzyms. No i jeszcze ta olejna lamperia - tragedia.






Tutaj widać usunięte fragmenty skorodowanego tynku. Tragiczny stan tynków był zwłaszcza pod tą nieszczęsną lamperią. Zdjęcie nie jest najlepszej jakości ale w rzeczywistości cegły, które tu w dolnym psie widać, rozsypywały się w rękach.

Minęły lata starań i pracy






Teraz tak prezentuje się wnętrze absydy.
Widać jak, po wykonaniu drenażu, podłoga się osuszyła i glony w większości zniknęły.
Przeprowadzona została kompleksowa renowacji całości tynków. Skuto dolne partie i tam nałożony został tynk renowacyjny do wilgotnych i zasolonych murów.

Tynki powyżej to oryginalne tynki barokowe, których renowację przeprowadzono zgodnie z programem.

A ołtarz?





Po konserwacji - cudo !!!
Mistrzowi dłuta, sławnemu  Michałowi Ignacemu Klahrowi oczy się uśmiechają.
Jest tak, jak to przed wiekami stworzył.



  

Ten aniołek aż za głowę się złapał !
Temu "aniołku" nawet się nie śniło,
że jeszcze kiedyś tak będzie.


.  .z przyjemnością polecam ten blog - Malina M*  .

jeśli podobał Ci się ten wpis
to wejdź    i zapromuj


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz