czwartek, 28 grudnia 2017

** PIETA - 18 lutego 2013

poniedziałek, 18 lutego 2013 10:28


czas nie otrze łez
wieki nie ukoją bólu
zamknięte w drewnie lipowym
cierpienie i pytanie






Niezwykła Pieta.
Inna od wszystkich, które widziałam.

Maleńka rokokowa figurka. Zaledwie 70cm wysokości.
To unikalne zdjęcie figury. Zostało zrobione w pracowni konserwatorskiej.  Można z bliska podziwiać kunszt artysty, finezyjne dotknięcie dłuta. Wyrzeźbione w drewnie lipowym łzy Bolesnej Madonny. Złocone szaty to kanon ale srebrzona chusta – taką widziałam po raz pierwszy.

Figura dokładnie taka, jak stworzył ją przed wiekami mistrz dłuta. Jest autentyczna
Ale czy jest prawdziwa, gdy tak na nią patrzymy ?
W pewnym sensie nie.
Rzeźba przeznaczona jest bowiem do oglądania z innej, żabiej, perspektywy. Do takiej perspektywy artysta dopasował proporcje.






To zdjęcie zrobiłam I situ, czyli tam, gdzie Pieta od początku się znajduje.

Rzeźba umieszczona jest w ołtarzu, wysoko nad tabernakulum. Trzeba zadrzeć głowę do góry, żeby oglądać i podziwiać. Wtedy figura wydaje się zupełnie inna. Inne proporcje, nawet inny wyraz twarzy Madonny.

Z dołu nie widać łez.
A jednak są na twarzy Bolesnej Madonny.






Żeby zrozumieć niezwykłość rzeźby trzeba zobaczyć ją właśnie tak, z oddali.

Popatrzcie jak maleńka jest postać Madonny w porównaniu choćby do aniołów. To niezwykła Pieta.
Kiedy tak patrzyłam zastanawiałam się co dla mnie jest takiego niezwykłego, co odróżnia ją od innych.
To coś właśnie widać na tym zdjęciu.
W tym cudnym rokokowym ołtarzu, w tym natłoku przepychu form i złoceń maleńka Pieta ginie,
ginie tak, jak cierpienie i miłość wśród natłoku spraw współczesnego świata.

A jednak, jak w życiu, to właśnie ona, mała figurka, jest najważniejsza, bez niej, jak bez cierpienia i miłości, ten cały przepych, ten blichtr i pośpiech nie mają żadnego sensu.


.  .z przyjemnością polecam ten blog - Malina M*  .

jeśli podobał Ci się ten wpis
to wejdź    i zapromuj

poniedziałek, 18 lutego 2013 10:28

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz